niedziela, 16 marca 2014

Zaczynamy od worków pełnych goli

Pierwsze typy po przerwie musza być niezwykłe. Dziś co prawda nic nie zagrałem w "realu" ale przecież nikt nie mówił, że nie mogę sobie w inny potestować swoje pomysły. Na pierwszy ogień mocne overy. Naprawdę mocne.

FC Barcelona i Red Bull Salzburg to ekipy, które dziś według mojego własnego widzi mi się powinny roznieść swoich rywali. 
Barca na tygodniu pokonała w Lidze Mistrzów Citizens 2:1, a zwycięskiego gola już w doliczonym czasie gry zdobył Dani Alves. Do dziś pamiętam jego gest wykonany w stronę kibiców Blaugrany, żeby nie przejmowali się ligową porażką w Valladolid bo boisko pokazuje że kryzysu nie ma. A skoro nie ma to trzeba roznieść Osasunę.
Z kolei Salzburg to drużyna, którą we czwartek w meczu Ligi Europy oglądałem po raz pierwszy. I faktycznie robi wrażenie. Ich seria zwycięstw imponuje, a skuteczna gra i strzelane bramki budzą szacunek. Tego akurat w czwartek w Bazylei nie ujrzałem, ale dziś jest na to wielka szansa. Do Salzburga przyjeżdza Wolfsberger.

W obu tych meczach szykują się jak dla mnie mocne overy. Tu i tu zagramy po over 4,5.

Barca - Osasuna         over 4,5 @2,45
Salzburg - Wolfsberg  over 4,5 @2.70

razem daje to AKO w Millenium - @6,61

na poparcie tych typów - wkleję sobie tutaj ostatnie wyniki obu ekip na własnym stadionie

Barcelona
ostatnie 3 w lidze: Almeria 4:1, Rayo 6:0, Valencia 2:3
ostatnie 3 u siebie z Osasuną: 5:1, 4:0, 8:0 !!!

Salzburg
ostatnie 3 w lidze: Rapid 6:3, Admira 6:1, Grodig 6:0
ostatnie 3 u siebie z Wolfsbergiem: 2:2, 6:2, 4:1

historia spotkań pokazuje, że może być izzii. Przekonamy się dziś czy warto patrzeć w takie statsy. 

 

Powracamy do grania...i pisania

Po dłuższej przerwie, która - o zgrozo - wyszła jak się okazuje prawie cały rok. Ponad 300 dni obiecywania, że znów coś skrobnę. Ale na obietnicach się kończyło. To nie znaczy jednak, że człowiek nic nie grał. A i owszem grał. Ale czy wygrywał? A i owszem. Też. Ale coś mało i rzadko. Czyli pewnie nie było nawet letkiego plusu, a przecież to by się przydało. Ale się nie udało. Coś za dużo tych ale. I właśnie pewnie z tego powodu czas wrócić do jakiejś aktywności. Pisemnej. Która przełoży się na sukcesy.